Jesienna taktyka

Idzie jesień czyli dla wielu czas kiedy do łask znowu wraca szczupakowy zestaw. Łowcy odkładają boleniowe, kleniowe i sumowe zabawki i biorą się za poważne ryby :) JA nie ukrywam że już przebieram nogami na myśl o grubych zębaczach i coraz częściej ruszam nad wodę z nadzieją na spotkanie z metrowym klamotem. Można uznać że w tym roku lata nie było i przyjście jesieni będzie szybsze niż nam się wydaje. Z tego powodu już teraz warto myśleć o taktyce, przynętach i miejscówkach :)

Moją taktyka na jesienne szczupaki to odwiedzenie podwodnych górek oraz obławianie blatów o głębokości od 1m do 4m. Podwodne górki niezależnie od pory roku są ostoją białorybu. Jesienią często drobna ryba schodzi ze szczytu na głębsze kanty wzniesień. I to są jedne z moich ulubionych miejscówek. Jeśli łowie na znanych mi jeziorach to do namierzenia drobnicy i odpowiedniego ustawienia używam echosondy Deeper, która w prosty sposób na ekranie mojego smartfona pokaże mi wszystko czego potrzebuję. Dodatkowo funkcja GPS pozwoli ustawić się dokładnie w miejscu w którym wcześniej miałem kontakt z rybami.

Do obławiania stoków i płytkich blatów używam głównie gum na niezbyt ciężkich główkach, tak by opad był możliwie powolny przy jednoczesnym zachowaniu poprawnej pracy przynęty. Do jesiennych gumowych faworytów bez dwóch zdań należy Pig Shad Jr, Westin Shad Teez, Svartzonker Mcrubber czy Fox Pro Shad. Gumy prowadzę jednostajnym, powolnym prowadzeniem przeplatanym delikatnymi podbiciami. Czasem warto zejść z przynetą do samego dna i dać jej chwilę tam poleżeć by następnie delikatnie ją podbić- to naprawdę skutecznie działa na jesienne szczupaki.

W tym czasie nie należy zapominać o jerkach, które jesienią są równie skuteczne co wiosną zwłaszcza jeśli chodzi o obławianie blatów. Ważną kwestią przy jesiennym jerkowaniu jest przeciąganie pauz. Ma to na celu sprowadzenie niżej przynęty oraz jak najbardziej leniwe prowadzenie, które może skusić do ataku oszczędnego w zbędne ruchy drapieżnika. Bardzo często zaczynam od płytko i majestatycznie pracującego Sweepera, by dalej sięgnąć po głębiej chodzące jerki jak na przykład Slider czy Buster. A w tym roku do grona jesiennych killerów dołączy Dayer, który dość szybko tonie a jego ciekawa praca naprawdę skutecznie kusi do ataku- już się o tym przekonałem podczas letnich testów.

Przy jesiennym łowieniu należy pamiętać o mocy zestawu. Im bliżej zimy tym ryby są grubsze i silniejsze. I właśnie dlatego należy stosować mocne, sprawdzone kotwice, mega wytrzymałe agrafki i długie, mocne przypony. Przy łowieniu szczupaków nie ma miejsca na kompromisy a nasz zestaw jest tyle wart co jego najsłabsze ogniowo. Tą kwestie warto powtarzać jak mantrę!! Bo po co bez sensu kaleczyć ryby, które potem pływają z wiszącymi woblerami albo co gorsza zdychają w bólu.

Szczerze polecam wszystkim nie zamykać się na obławianie jedynie głębokich partii wody. Duże ryby regularnie i niezależnie od pory trafiane są na płytkich blatach. Z reguły kryją się one pod resztkami zielska gdzie czyhają na przepływającą ofiarę.

To tak w telegraficznym skrócie wygląda moje jesienne łowienie. Na bank podczas tej jesieni zbiore się i napisze kilka słów jak jest z aktywności centkowanych morderców w mazurskich wodach. A jak czas pozwoli to dołożę małe video w którym pokarze czym łowie i jak dokładnie łowię.

PS. Video wyszło szybciej niż ten text, który napisałem ze dwa tygodnie wcześniej :) Film w poście poniżej :)

Pozdrawiam

Borys

Related Posts

Leave a Comment


*

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.